Perzyce

Perzyce – Pojawiają się na początku XVI w. W 1516 r. przeszły z rąk biskupów wrocławskich na ręce prywatne (Anna Jutrowska i Jan Kobyliński). W 1541 r. był tam dwór, dom i folwark „in totis curia, domo, predio, allodio in prefalta, villa Pyzice”. Dwór istniał jeszcze w 1597 r. Był w tym czasie tam również staw Smolnik. W 1547 r. właścicielem był Jan Czacki, a w 1567 r. Łukasz Jutrowski. W 1579 r. właścicielami byli Jan Czacki i Jan Frycz Jutrowski., w 1597 r. Adam Czacki, a w 1618 r. Jan Czacki oraz Łukasz i Jakub Iłłowieccy. Płacili oni wówczas po 30 groszy. W połowie XVI w. Zduny przeszły pod władanie Czackich herbu Świnka, podobnie stało się z Perzycami. W 1633 r. przejął je Piotr Sieniuta. Dalej kolejnymi właścicielami byli właściciele Baszkowa. W 1715 r. król Stanisław Leszczyński pożyczył od chorążego bydgoskiego 140 000 złotych polskich, a ten jako zastaw zajął Borownicę i Perzyce, gdy zmarł w 1731 r. obie wsie miała wdowa po nim Maryanna z Krąkowskich. Dług ten spłacił kolejny właściciel jego dóbr – Aleksander Sułkowski, między 1746 r. a 1748 r. W 1566 r. Perzyce dzierżawił Byszewski, a potem rodzina Rutkowskich: Mikołaj (1660 r. – 1680 r.), wdowa po nim Anna (1680 r. – 1686 r.), a po niej ich syn Franciszek (1686 r. – 1689 r.). W 1689 r. Perzyce dzierżawił podwojewoda poznański, podstarości kaliski Stanisław Umiński wraz z żoną Anną z Gzowskich. W 1748 r. wieś dzierżawił Franciszek Kardel, a po nim Jan Nepomucen Korytlewski. W 1705 r. od dnia św. Cecylii (5 grudnia), aż do maja 1706 r. stał tu z wojskiem pułkownik szwedzki Posse „niszcząc mieszkańców”. W latach 1708 – 1710 morowe powietrze wybiło połowę mieszkańców. W 1717 r. stali tu Sasi i Moskale „dając się mieszkańcom porządnie we znaki”. W 1715 r. pojawia się ostatnia informacja o dworze w Perzycach:
„Dwór pod gontami dębowemi, w którym dworze izby dwie stołowe, w jednej izbie okna cztery w ołó oprawne, piec biały, farfurowany, marmuurowy, komin kapturowaty, służba, górą kraty, dołem szafy dwie z zawarciem dobrem i należytem. W izbie stoły dwa, jeden okrągły, deka sama bez wierzchu, drugi graniasty, krzeseł pięć. Z tej izby pokoje dwa przez JMPana Unruga [tego, który pożyczył Stanisławowi Leszczyńskiemu pieniądze pod zastaw Perzyc] nowo zbudowane; kominy marmurowe, kapturowate, dwa okna w ołów oprawne. Z tych pokoi idzie się do trzeciego, w nim komin kapturowaty, piec zielony farfurowej roboty, okna dwa w ołów dobre. Po tym pokoju komora alias spiżarnia, dalej piwnica, apteczka. Ex oppositio [naprzeciw] izba druga, okna dwa w ołów oprawne dobre z werblami. Z tej izby wchód do komory. Drzwi z tym dworze, których jest ośm, z wrzeciądzami, zamkami, autatami, i zawiasami żelaznemi. Jedne pokoje i izba posadzka z tarcic mają, a druga izba bez posadzki w glinę ubitą, piec też w tej izbie zwyczajny, prosty, złużb prosta, ława około piece i druga pod oknem. Sień [korytarz], z tej wchodzi się do kuchni siennej, gdzie jest komin murowany, stół graniasty kuchenny, okno jedno w cztery kwatery, kłoda do pomyji, ceber, kłod do kapusty trzy, drzwi dwoje na zasiasach żelaznych z wrzeciądzem, w sieni górne sypane, do którego wschody z sieni. Drzwi dwoje na zawiasach żęlaznych z wrzeciądzem tamże na tem sypaniu.” Mamy też opis dziedzińca i wyposażenia gospodarczego dworu: „Sołek pod snopkami; tamże zaraz kurnik od dwóch przegrodach pod gontami; tamże dalej stajnia pod gontami o 2 przegrodach z korytami, drzwi na zawiasach żelaznych, skoble i wrzeciądze. Obora graniasta dokokoła stajnie pod snopkami, w niektórych niema, poszycie poprawy potrzebuje. Chlewy świńskie dobre; podwórze ogrodzone dobrze; płot łaciany dookoła zrębiony cierniem, wrót do podwórza dwoje na biegunach żelaznych, kuny i skoble żelazne z kłódką do każdych wrót. Ogrody w tem podwórzu trzy, gdzie także płot łaciany. i dobrze zawarte z należytym porządkiem. u Każdej forty do sasku do drzwi z skoblami, wrzeciądzami żelaznemi. Sad różnych owoców drzewa mający, drugi sadek śliwny, trzeci sadek jęczminiem zasiany. Za podwórzem mielcuch po gontami dobremi, zawarcie należyte tak sienne, jak izdebne, drzwi na zawiasach żelaznych. W tym mielcuchu mieszka Żyda arendarz. Tam kocioł dobry, wleje się wen beczek dwie, drybus nowy jeden, kadzie trzy nowych, korytowe, piec nowy, w izbie posadzka z cegły, okna trzy w drewno oprawne, i inne także statki mielcuchowe są dobre, beczek czternaście, kłody do zacierania dwie; słodowiec z osobna z dobrem zawarciem. Sadzawek trzy zasadzonych i zaryionych. Staw pusty spuszczony przez Pana Byczkowskiego. Ono zgoła budynki gospodarskie dobre i w dobrem ogrodzeniu są. Gumno z osobna. Stodoła jedna o dwu bojowiskach z trzema sąsikami pod snopkami, drzwi z kunami, skoblami, biegunami żelaznemi, kłotek dwie z kluczami. Spichlerz pod gontami o dwóch sypaniach, górnem i dolnem, z dobrem zawarciwm, zamkiem, wrzeciądzem i skoblami żelaznemi; do górnego wrzeciądza, skobel i zawiasy żelazne z kłódką. Owczarnia dobra z kunami, wrzeciądzami żelaznemi pod snopkami. W tejże owczarni znajduje się owiec 205, z tych 50 maciorek dojnych. Gościniec pod gontami nowo pobity, stajnia z zawarciem dobra.” W tym czasie było tam jeszcze 6 krów dojnych, 3 jałowice i 8 świń. W tym czasie w Perzycach było 13 chałupników, 1 okupnik płacący dworowi 36 złotych polskich rocznie oraz 6 kapłanów. W 1723 r. pani zastawna Suchorzewska dała na budowę kościoła w Zdunach 15 sosien wyborowych. W XVI w. i XVII w. były tu młyny Staszek i Bobrowski, a w XVIII w. Słodkowiec. W latach 30. XIX w. powstała w Perzycach szkoła katolicka. W 1843 r. było w niej 53 uczniów, a w 1860 r. – 45 (21 katolików, 20 katoliczek, 1 ewangelik i 3 ewangeliczki). Dzieci uczyły się w dwóch oddziałach. W 1867 r. inspektorem był ksiądz Mierzejewski, a dyrektorem w latach 1843 – po 1867 Józef Dąbrowski. Szkoła przynosiła 118 talarów. W 1866/67 uczyło się tutaj 46 dzieci polskich i niemieckich. W ostatnich dziesięcioleciach XIX w. nauczycielem religii był katolicki bakałamarz Jan Tyrpitz. W 1846 r. w 13 domach żyło 195 osób: 185 Polaków i 10 Niemców. W 1887 r. w perzyckim folwarku było 7 domów, w którym żyło 78 osób. W samej wsi były 22 domy, w którym mieszkało 127 Polaków i 87 Niemców. W 1938 r. żyło w Perzycach 326 Polaków i 16 Niemców. Przed II Wojną Światową w perzykiej szkole jeden nauczyciel uczył 56 uczniów. W latach 1948/1949 rozpoczął się rok szkolny w nowoodnowionej placówce. W 1983 r. powstał tu zespół „Perzyczanki” i liczył 11 pań. Zaprzestał działalności na przełomie lat 80. i 90. XX w. W 1992 r. nastąpiła gazyfikacja wsi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s